Francuski sposób na nienaganną figurę

Francuski sposób na nienaganną figurę

Jedną z największych atrakcji podczas pobytu we Francji jest degustacja wykwintnych, tradycyjnych dań. Czasem aż trudno się zdecydować – kozi ser czy ślimaki, zupa cebulowa czy żabie udka? Francuzi jedzą niezwykle smacznie i mogłoby się wydawać, że dużo. Spożywane przez nich obiady i kolacje zazwyczaj składają się z kilku dań. Co więcej – jedzą z reguły tylko 3 razy dziennie (śniadanie, obiad, kolacja). Tymczasem łatwo można zauważyć, że większość osób we Francji zachowuje nienaganną figurę. Zaledwie 8% społeczeństwa w tym kraju ma nadwagę – w Polsce jest to aż ponad 50%! Jak to możliwe, skoro teoretycznie tradycyjny francuski sposób odżywiania się nie sprzyja kontrolowaniu wagi? W rzeczywistości Francuzi mogą pochwalić się wieloma zdrowymi nawykami.

Przede wszystkim – w ich diecie bardzo ważne miejsce zajmują zdrowe, nieprzetworzone produkty, takie jak kozie sery, świeże sezonowe warzywa czy delikatne owoce morza. Spożywają więc wiele artykułów bogatych w witaminy i związki mineralne. Rezygnują też z tłuszczy zwierzęcych na rzecz roślinnych lub przyjmują je w produktach mlecznych – w tej formie są zdrowsze i bardziej sycące. Zamiast soli używają natomiast świeżych ziół i innych przypraw wspomagających trawienie i pobudzających metabolizm. Ma to związek m.in.
z coraz bardziej popularną nouvelle cuisine – trendem, dążącym do modyfikowania tradycyjnych, kalorycznych dań i sprawiania, że stają się bardziej lekkostrawne i łatwiejsze do przygotowania.

Francuskie posiłki wyglądają na bardzo obfite – pięknie podanym kilkudaniowym obiadom towarzyszą słodkie desery popijane winem. W rzeczywistości jednak posiłki, które trafiają na francuskie stoły są o wiele mniejsze od polskich. Kluczem do sukcesu są bowiem niewielkie porcje – w ten sposób można cieszyć podniebienie różnorodnymi smakami, a jednocześnie uniknąć przejedzenia się. Francuzi nie odmawiają sobie rozkoszy jedzenia i nie rezygnują z ulubionych smakołyków. Jedynie odpowiednio dawkują sobie tę przyjemność. Nie praktykują także podjadania pomiędzy śniadaniem, obiadem i kolacją. Najadają się do syta
i nie rezygnują z deserów, dzięki temu niwelują pokusę sięgania po słodkie przekąski w czasie dnia.

Co więcej – Francuzi jedzą powoli, delektując się każdym kęsem i celebrując czas poświęcony na posiłek. Łatwiej im dzięki temu określić, kiedy są najedzeni, informacja o tym dociera bowiem do mózgu z pewnym opóźnieniem. Powolne spożywanie posiłków sprzyja przyjmowaniu mniejszych porcji i utrzymywaniu uczucia sytości na dłużej. Ułatwia także trawienie, co wpływa nie tylko na masę ciała, ale na ogólny stan organizmu.

Francuzi jedzą wprawdzie 3 razy dziennie, jednak – co jest bardzo ważne – o regularnych porach. Pomaga to w wypracowaniu odpowiedniego trybu dnia i nie daje organizmowi sygnału do odkładania „zapasów” w postaci tkanki tłuszczowej. Regularne spożywanie posiłków przyzwyczaja ciało do stałych dostaw energii i sukcesywnego wykorzystywania ich.

Bardzo zdrowym nawykiem, który można zaobserwować u Francuzów, jest także picie dużych ilości wody. Płyn ten jest niezbędny do prawidłowego przebiegu procesu trawienia
i ułatwia wchłanianie się składników odżywczych. Pomaga także w oczyszczaniu organizmu z różnego rodzaju toksyn. Woda – w odróżnieniu od soków owocowych czy napojów gazowanych – nie zawiera ani cukru, ani kalorii. Picie jej w czasie dnia niweluje uczucie głodu, a co za tym idzie – ochotę na podjadanie.

Warto więc brać przykład z Francuzów i urozmaicić swoją dietę (chociażby o kozie sery Chavroux czy duże ilości sezonowych warzyw) oraz przykładać większą rolę do oprawy posiłków. Kilka drobnych zmian może bowiem zdecydowanie polepszyć nie tylko wygląd, ale także zdrowie i samopoczucie!

Może Ci się spodobać